No, swiecie, stoimy! Najpierw podczolgujemy sie do kanapy lub do mamy, podciagamy kolanka pod tyleczek, raczki wspieramy na wybranym obiekcie, i powoli wznosimy pupe ku gorze, jednoczescie podpierajac sie raczkami. Osiagamy pozycje chwiejnie wertykalna.
Tym sposobem dla Stokroty swiat horyzontalny zupelnie stracil urok. Jedynym mozliwym sposobem ogladania swiata jest patrzenie z gory, do czego to dazy z determinacja konczaca sie zazwyczaj wybuchem placzu jezeli a) nie ma sie o co oprzec b) wstanie i grawitacja sciagnie ja spowrotem na ziemie. Osiagniecie to budzi moja matczyna dume i uspokaja serce, bo martwilam sie ze Stokrota nie lubi siedziec. Zwykle zdjecia dzieci 6-9 miesiecznych przedstawiaja owe usadzone stabilnie na pupie we wianuszku zabawek. Storota jakos ominela ten etap, poniewaz siedziec nie chciala i po trzech sekundach opadala na plecy lub na boczek. Moja mama juz kazala mi ja wysylac na badania miednicy (wbrew zapewnieniom lekarzy ze wszystko jest OK). Moge wiec ja wreszcie spokojnie poinformowac ze wnuczka zrobila odpowiedni krok rozwojowy:)
Owacje na stojaco! ;-) Dynia jest z tych z wianuszka zabawek. Jak zasiadla tak siedzi :-)
ReplyDeletePrzynajmniej siad to fotogeniczna poza! wiekszosc zdjec stokroty do tej pory jest w pozycji lezaco-pelzajacej.
ReplyDelete