Deszczowa pogoda nie sprzyjala moim fotoreporterskim zapedom. Wiec zdjecia raczej wewntetrzne. Najpierw safari: Stokrota kontra Pikiel:
"Zlapie cie!"
"No, nie uciekaj!"
"Chyba mnie jednak nie lubisz...."
"Ale zeby od razu na mnie warczec?"
Zmeczona wrazeniami Stokrota zasnela u tatusia.
Akcent Wielkanocny- jajka w hippisowskich kolorach.
I stol Wielkanocny - nie nasz, ale Angeli i Matta.
Wracajac do domu zahaczylismy o Dziki Zachod -
chociaz bylismy w stanie Nowy Jork!
W knajpie spotkalismy losia.
A Stokrota miala spotkanie pierwszego stopnia z ponurym Indianinem.
Po czym posilila sie na oczach kowboja patrioty.
W domu zdecydowala ze tez zostanie kowbojem - albo Indiana Jones!
No comments:
Post a Comment